A tak se napisze..

Posted in Dziwny jest ten świat.. on Kwiecień 5, 2008 by ciasteck

Od czasu do czasu chodzę na mecze siatkówki. Jest to jedyny sport w naszym pięknym kraju, w którym reprezentacja narodowa nie przynosi wstydu Polakom.

Będąc wczoraj na meczu, tknęła mnie jedna refleksja.. ale to za chwilę.

Dopchawszy się w końcu do kasy z ostatnimi biletami wyciągnąłem z portfela 20zł i podałem, dumny ze swego osiągnięcia, pani kasjerce. Dostałem w końcu to czego chciałem.. Z cennym artefaktem podszedłem do “biletera” i gdy ten naderwał mi mój bilet (ach, te nowoczesne metody kasowania biletów) zszedłem na dół do luźno stojących krzesełek..

W rzędach tych krzesełka nie były numerowane, więc usiadłem sobie na pierwszym wolnym. Niestety człek niewysoki jestem, więc musiałem w końcu siąść na oparciu. Słuchając dźwięków tej badziewnej muzyki i komentatora, spojrzałem na zegarek.. Mecz powinien się rozpocząć. Zdenerwowałem się lecz po chwili uspokoił mnie głos komentatora, który obwieszczał, ze rozpoczęcie się opóźni, bo cośtam jest z transmisją telewizyjną nie tak (..polsat..)

I w końcu zaczęło się. Siedząc na oparciu niewygodnego krzesełka patrzyłem jak dostajemy.. Niby nic dziwnego, a jednak szkoda. Przy pierwszej przerwie technicznej na parkiet wyskoczyły cheerliderki(pisownia przypadkowa…) i tu się zacząłem zastanawiać. Siedziałem tak i patrzyłem na te stado młodych bab, które chyba sam ślepy wybierał. Większość z nich upiękniona młodzieńczym trądzikiem. I coś mnie kurde wzięło.. Kto je do cholery wybiera i po co one?! Żeby chociaż ładne były to rozumiem. I czy ruszanie się, podskakiwanie w jednym miejscu można nazwać tańcem?

UFF… jakby lepiej.

I przy okazji:

Tak jak napisałem, Polska liga siatkówki jest w miarę przyzwoita. Nie lubie oglądać polskiej piłki kopanej, bo to jest po prostu kaleczenie rzemiosła. Ale wracając do siatki. PLS jest na poziomie. Niestety o samej polskiej reprezentacji tego nie powiem.. To, że zdobyli v-ce mistrzostwo świata to nic nie znaczy. Tak jak powiedział Giba:

,,To, że są v-ce mistrzami nie znaczy, że grają dobrze. Zdobycie miejsca na podium to pikuś. Aby pokazać, że naprawdę zasługują na taki tytuł muszą trzymać poziom..”

I jak tu nie przyznac racji? Przecież nawet na olimpiade nie jedziemy.. :|

Nie do końca blog..

Posted in Dookoła internetu.. on Kwiecień 5, 2008 by ciasteck

Zanim zdecydowałem stworzyć tego bloga, przewertowałem sieć blogową. Zauważyłem, że ludzie piszą baaardzo różnie. Rozróżniłem też 3 typy blogów..

1. Blog pamiętniczek – blog, w którym ludzie piszą o swoim zyciu. Zrelacjonowana jest każda wycieczka do spożywczaka po chleb. Ludzie wyżalają się, jak to dostałem pałe, albo pani Hela nie miała wydać reszty.

2. Blog “informacyjny” – jakieś nastolatki starają się przekazać innym informacje związane z choćby swoimi ulubionymi “celebrities”. Ja tego w ogóle nie rozumiem. Od takich rzeczy jest przecież pudelek.pl czy nawet onet.pl..

3. Blog nie do końca blogowy – czyli coś gdzie ludzie starają się opisać coś ważnego, nauczać.

I właśnie ten 3 typ chcę reprezentować. Nie będę tu opisywał swojego każdego dnia. Nie po to będę pisał, żeby powiedzieć wam jak to ta popierdolona nauczycielka nie rozumie problemów uczniów. Po części się wygadam, ale i hmm.. może kogoś “poduczę”..

Tja.. a teraz o innej tematycem ale ciągle początek:

Większość Polaków posługujących się internetem nie używa Angielskiego jak swojego języka.

Nasz native language to język, lengłidż polski i dlatego w nim będę pisał..

Więc.. zaczynam! Będę starał się każdy temat wyczerpać tak doszczętnie, byś mógł zbierać szczene z podłogi patrząc na pasek przewijania w swojej przeglądarce..